sierpniowe światło
moment który z zapachem
czaił się trzy tygodnie
babcia niknęła
wypełniając każdą chwilę przed snem
jak powtarzający gest pożegnania
puszczany wstecz i od początku
aż do powrotu
więc jednak
zaplątane wczoraj z wizją innego świata
sięga głęboko w gardło
rytualny kondukt żałobny
na miarę Salvadora Dali czy też Memlinga
puste mieszkanie spogląda zza firanek
okna rozsypują refleksy
szczekanie u sąsiadów
pierwszy węzeł zostawiam za sobą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz