środa, 30 listopada 2011

prawdopodobnie

kiedyś będę bogatsza
o śmierć i zdrowe odżywianie

pierwszy stopień zaczyna się w gardle
smakowane rozwiązanie
dla powolnej metody zejścia 


kroki nie muszą być śpieszne
wystarczy że w próbie generalnej
piłeczki rozsypują się bezradnie

zwalniam tempo i zatrzymuję obraz skoku na taflę

teraz wygląda jakby w kwestii trawienia
czas 
promował arktyczną dietę

2 komentarze:

  1. hm. jak dla mnie najpierw jest "zdrowe odzywianie" a potem śmierć... :) a peelowi-poecie ocieplenie klimatu widać nie za bardzo słuzy i chyba to taka quasi normalna kolej rzeczy bo coś jest w tym powiedzeniu: nie ma co za bardzo chwali bo mozna przechwalić ;)
    jak dla mnie super utwór. pozdrawiam Magdalenko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że się podoba - jeszcze nad nim pracuję, jak na razie trochę końcówkę zmieniłam. Mam czasami wrażenie, że to co sobie wymyślam jest zbyt zawiłe:)
    Pozdrawiam również:)

    OdpowiedzUsuń